XXIII Niedziela Zwykła; Rok C
Któż z ludzi rozezna zamysł Boży albo któż pojmie wolę Pana?
Nieśmiałe są myśli śmiertelników i przewidywania nasze zawodne,
bo śmiertelne ciało przygniata duszę i ziemski przybytek obciąża lotny umysł. Mdr 9
Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki,
żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem.
Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem. Łk 14

Jak to możliwe, żeby takie słowa padły z ust Jezusa?! Na zdrowy rozsądek, Jezus zaprzecza sam sobie. Wcześniej wzywał do miłości nawet nieprzyjaciół, a teraz wzywa do nienawiści swoich najbliższych. Niebywałe! Te słowa spadły tak nagle budząc w nas duże emocje i wiele obaw. Niepokój w sercu dosięga zenitu. Możemy uznać, że Jezus z jednej strony stawia nam bardzo trudne, niesamowite wyzwanie, a z drugiej zagadkę niemożliwą do rozwikłania. Co powinniśmy zrobić? W jaki sposób możemy stać się uczniami Jezusa? Najpierw przyjmijmy drugie wymaganie, gdyż wydaje się prostsze – weźmy swój krzyż i naśladujmy Mistrza każdego dnia. Następnie podejmijmy wyzwanie i rozwiążmy zadanie w sprawie pierwszego wymagania, abyśmy mogli go bez żadnej wątpliwości zrealizować. Jezus wie, że bardzo kochamy swoją rodzinę – ojca, matkę, żonę, męża, brata i siostrę. Jednak ta miłość nie powinna stać się przeszkodą do miłości Boga. Żadnej osoby nie możemy tak kochać jak powinniśmy kochać Boga - z całego serca, z całych sił i całym swoim umysłem. Miłość względem Boga powinna być pierwsza i najważniejsza. A dopiero z niej powinna wypływać miłość względem drugiego człowieka i względem samego siebie. Żaden człowiek nie może być stawiany i miłowany na równi z Bogiem, gdyż pojawi się niebezpieczeństwo jego ubóstwienia. Przed takim zagrożeniem przestrzega nas Jezus stawiając tak trudne wymagania. Miłość musi mieć zachowaną hierarchię, by była czysta i bez skazy pychy, egoizmu oraz grzechu. Taką miłość zaprezentował swoim życiem Jezus Chrystus i pragnie byśmy się nią napełnili stając się godnymi nieba.
Embed Embed this video on your site
Liturgia Słowa Bozego:
I czytanie: Mdr 9,13-18b;
Któż z ludzi rozezna zamysł Boży albo któż pojmie wolę Pana? Nieśmiałe są myśli śmiertelników i przewidywania nasze zawodne, bo śmiertelne ciało przygniata duszę i ziemski przybytek obciąża lotny umysł. Mozolnie odkrywamy rzeczy tej ziemi, z trudem znajdujemy, co mamy pod ręką - a któż wyśledzi to, co jest na niebie? Któż poznał Twój zamysł, gdyś nie dał Mądrości, nie zesłał z wysoka Świętego Ducha swego? I tak ścieżki mieszkańców ziemi stały się proste, a ludzie poznali, co Tobie przyjemne, a wybawiła ich Mądrość.
Psalm responsoryjny: Ps 90,3-6.12-14.17;
REFREN: Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką
Obracasz w proch człowieka
i mówisz: „Wracajcie, synowie ludzcy”.
Bo tysiąc lat w Twoich oczach
jest jak wczorajszy dzień, który minął,
albo straż nocna.
Porywasz ich, stają się niby sen poranny,*
jak trawa, która rośnie:
rankiem zielona i kwitnąca,
wieczorem więdnie i usycha.
Naucz nas liczyć dni nasze,
byśmy zdobyli mądrość serca.
Powróć, o Panie, jak długo będziesz zwlekał?*
Bądź litościwy dla sług Twoich!
Nasyć nas o świcie swoją łaską,
abyśmy przez wszystkie dni nasze mogli się radować i cieszyć.
Dobroć Pana Boga naszego niech będzie nad nami
i wspieraj pracę rąk naszych,
dzieło rąk naszych wspieraj.
II czytanie: Flm 9b-10.12-17;
Jako stary Paweł, a teraz jeszcze więzień Chrystusa Jezusa - proszę cię za moim dzieckiem - za tym, którego zrodziłem w kajdanach, za Onezymem. Jego ci odsyłam; ty zaś jego, to jest serce moje, przyjmij do domu! Zamierzałem go trzymać przy sobie, aby zamiast ciebie oddawał mi usługi w kajdanach /noszonych dla/ Ewangelii. Jednakże postanowiłem nie uczynić niczego bez twojej zgody, aby dobry twój czyn był nie jakby z musu, ale z dobrej woli. Może bowiem po to oddalił się od ciebie na krótki czas, abyś go odebrał na zawsze, już nie jako niewolnika, lecz więcej niż niewolnika, jako brata umiłowanego. /Takim jest on/ zwłaszcza dla mnie, ileż więcej dla ciebie zarówno w doczesności, jak w Panu. Jeśli więc się poczuwasz do łączności ze mną, przyjmij go jak mnie!
Aklamacja - Alleluja: Ps 119,135;
Okaż Twemu słudze światło swego oblicza i naucz mnie Twoich ustaw.
Ewangelia: Łk 14,25-33;
Wielkie tłumy szły z Jezusem. On zwrócił się i rzekł do nich: Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem. Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej, gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć. Albo który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestoma tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju. Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem.

