Niedziela, 2 maja 2010 r.
V Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego.
I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już /odtąd/ nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły. I rzekł Zasiadający na tronie: Oto czynię wszystko nowe. Ap 21, 24-25a

CZYM JEST MIŁOŚĆ ? Wbrew pozorom dziś to nie banalne pytanie, ale raczej przejaw troski o człowieka. Dzisiejszy świat stracił ją z piedestału wartości. Nie jest już ani najważniejsza, ani święta, niekoniecznie też stanowi cel i sens życia. Stała się jedynie karykaturą uczuć. Dziś dominuje postawa egoizmu, który jest zaprzeczeniem ewangelicznej miłości – tożsamej z poświeceniem się, ciężką pracą, złożeniem daru z siebie dla drugiego człowieka. Współczesny świat sugeruje, ale i pokazuje na konkretnych przykładach, że miarą wartości człowieka jest pieniądz, popularność i władza. Wielu chrześcijan za cenę posiadania zapomina o wartościach ewangelicznych. Celem życia staje się postawa MIEĆ (tylko dla siebie), a nie BYĆ (dla innych). Być może powtórzę banał: dziś można już wszystko kupić, a nawet drugiego człowieka. Wiele w tym, niestety, prawdy. Na co dzień obserwujemy takich, którzy dla zdobycia pieniędzy, potrafią zrobić wszystko. Sprzedają siebie – poglądy, zasady, wartości i … własną duszę. Nastał wielki chaos, kryzys wartości, w którym chrześcijanie często zapominają o nowym przykazaniu Jezusa z dzisiejszej ewangelii:
Więcej…
Niedziela, 25 kwietnia 2010 r.
IV Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego.
Nie będą już łaknąć ani nie będą już pragnąć, i nie porazi ich słońce ani żaden upał, bo paść ich będzie Baranek, który jest pośrodku tronu, i poprowadzi ich do źródeł wód życia: i każdą łzę otrze Bóg z ich oczu. Ap 7,17

Kiedy ktoś Cię pyta , czy jesteś wierzący albo jak głęboka jest Twoja wiara, stawia pytanie proste, a jednocześnie bardzo skomplikowane.
Proste dla tych, którzy jak owce z przypowieści Jezusa całym sercem i duszą są ze swym Pasterzem. Idą za Nim, gdyż jest Miłością, daje bezwarunkowe poczucie bezpieczeństwa, prawdziwe szczęście, które nie ma końca. Miłość Boga do człowieka i człowieka do Boga jest piękna, a jednocześnie bardzo trudna. Nie pozbawia cierpienia, trudów i codziennych zmagań. Jest niezwykle wymagająca. Mimo tego prawdziwi chrześcijanie ufają. Bóg jest przecież twierdzą nieśmiertelności, źródłem życia wiecznego.Trudne dla tych, którzy twierdzą, że są wierzący, ale zachowują się tak, jakby Jezus jeszcze nie zmartwychwstał. To są Ci, którzy pogrzebali Mistrza w wielkim grobie zobojętnienia, a wraz z Nim Jego nauczanie. To są Ci , którzy zawsze idą na łatwiznę, igrają z pokusą, przyjmują postawę konformistów. To Ci, którzy zawsze idą na ugodę ze złem, bo tak jest łatwiej, lepiej, szybciej, skuteczniej. Współczesny świat oferuje tak wiele, budzi pragnienia, żądze, namiętności. Ci, którzy dali się tym fałszywym wartościom porwać, wyrwali się spod opieki Dobrego Pasterza i miłosiernego Boga . A On czeka, jednak nie każdy chrześcijanin o tym pamięta…
Więcej…
Niedziela, 18 kwietnia 2010 r.
III Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego.
"Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi" Dz 5,29

W naszych środowiskach istnieje wielu rzekomych mędrców i wielkich tego świata. Zawsze mają odpowiedź na stawiane pytania i receptę na rozwiązywanie najtrudniejszych problemów. Można odnieść wrażenie, iż tylko oni znają jedyne i niepodważalne prawdy. Uważają się za ludzi mądrych i w swej megalomanii są przekonani, że mogą wpływać na innych. Taka postawa to syndrom naszych czasów. Czasem naprawdę trudno odczytać intencje drugiego człowieka. Pozory prawdy i chęci niesienia pomocy, mogą stać się dla nas niebezpieczne. Wielu zapewne jest ludzi, którzy w ten sposób ulegli sugestii, manipulacji i dali się wciągnąć w zawikłane dysputy, które zachwiały fundamentami ich wiary. Dzisiejszy fragment Dziejów Apostolskich przypomina z jakim trudem prześladowani przez arcykapłanów apostołowie głosili wiarę w Chrystusa. Stawiano ich wielokrotnie przed sądami, zakazywano nauczania, głoszenia jedynej prawdy o swoim Mistrzu. Są jednak zdeterminowani i decydują się na odważne słowa upomnienia: „Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi”. Dz 5,29. Moc wiary w zmartwychwstanie Jezusa daje im poczucie wolności i niezależności. Nigdy nie pójdą na żadne ustępstwa, gdyż najważniejszy jest Zbawiciel. Nie ugną się pod żadna groźbą, choćby mieli przypłacić to życiem. Od czasów Dziejów Apostolskich dzieli nas 2000 lat. Jednak nie zmienia to faktu, iż zmartwychwstanie Jezusa i nam daje poczucie wolności i siły do tego, aby być niezależnym. W tym tkwi tajemnica i jednocześnie wielka moc, jaką Bóg obdarzył człowieka. Uważajmy na rzekomych głosicieli prawdy i fałszywych proroków. Bądźmy niezależni i wierni ewangelicznym prawdom, ale słuchajmy też drugiego człowieka – mądrze.
Więcej…
Niedziela, 11 kwietnia 2010 r.
II Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego.
Uroczystość Miłosierdzia Bożego.
Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wieków i mam klucze śmierci i Otchłani. Ap 1,17-19
Na czym opieram swoją wiarę w Jezusa zmartwychwstałego?Wśród nas jest wielu chrześcijan, którzy wciąż się wahają, nieustannie poszukują lub … nie do końca są przekonani. Ich wiara jest często na krawędzi, balansuje pomiędzy trwałym fundamentem a przepaścią. Dlaczego tak jest?
Żyjemy w czasach permanentnej rewolucji technicznej. Nauka rozwija się w niespotykanym dotąd tempie. Czasem nas to cieszy, a czasem przeraża. Dzięki temu udaje się dziś zmierzyć i zbadać, to, co dawniej było poza zasięgiem naszego poznania. Jednak fakt zmartwychwstania nadal pozostaje w dużej mierze tajemnicą, gdyż jest oparty wyłącznie na świadectwie pisanego i głoszonego słowa. Pusty grób jest świadectwem, ale nie jest dowodem naukowym na miarę oczekiwań współczesnego człowieka. Taka forma przekazu nie wszystkich przekonuje o zmartwychwstaniu Jezusa. Dobitnym tego przykładem jest Tomasz, bohater dzisiejszej ewangelii, który nie miał jeszcze okazji ujrzeć Jezusa, dlatego gdy inni uczniowie mówili do niego: „ Widzieliśmy Pana!(…) on rzekł do nich: Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę”.
Więcej…
Wielkanoc, 4 kwietnia 2010 r.
UROCZYSTOŚĆ ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO
Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy. Rz 8,9
Stając w obliczu śmierci naszych bliskich, ogarnia nas lęk. Ich odejście uświadamia nam naszą kruchość i przemijalność. Z obawą zaczynamy patrzeć w przyszłość, uświadamiając sobie, że staniemy kiedyś w obliczu śmierci. Nieuchronność zaistnienia tego faktu wprowadza nas w stan niepokoju, a nawet przerażenia. Pojawiają się więc pytania - co będzie z nami? Czy nas coś czeka i co nas czeka po śmierci? Szukając odpowiedzi na nurtujące nas pytania, zaczynamy powoli zdawać sobie sprawę z tego, iż nikt nie jest w stanie nam pomóc, gdyż każdy podlega śmierci i z jej otchłani nie może powrócić. Pozostaje nam jedyne wyjście – Jezus, który wskrzeszając Łazarza, udowodnił, że ma władzę nad śmiercią i może ją pokonać zmartwychwstaniem: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie” ( J 11,25). Potrzeba już tylko jednego z naszej strony - uwierzyć Jemu i powierzyć Mu całe swoje życie.
Więcej…
|
|