Niedziela, 27 czerwca 2010 r.
XIII Niedziela Zwykła; Rok C
Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek, bo serce napomina mnie nawet nocą. Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy, On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje. Ps 16
Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli. Ga 5,1

"Pójdź za Mną!"
Radykalizm wezwania Jezusa przeraża tych, którzy popłynęli już z prądem myślenia tego świata i daje moc wiary tym, którzy wiernie idą za Nim. Dla wielu chrześcijan przykazania i wartości ewangeliczne zaczęły przeszkadzać do takiego stopnia, iż z dużą łatwością wybierają tylko te, które im pasują do realizacji swoich celów, lub celów otoczenia, w którym przebywają. Wiara chrześcijan jest poddawana wielu próbom, a Szatan tylko czeka na chwile, w których damy się złamać błędnym ideologiom, by nas wyrwać z rąk Jezusa. Współczesny, laicki świat doszedł do już tak wielu absurdów, iż zaczął zaprzeczać sam sobie. Z jednej strony walczy o tolerancję dla wszystkich , a z drugiej odrzuca symbole religijne ( np. krzyże ) raniąc uczucia ludzi wierzących. Z jednej strony walczy o wolność słowa dla wszystkich, a z drugiej knebluje chrześcijanom usta, byleby tylko nie głosili Ewangelii życia i wolności sumienia. Takich sytuacji jest mnóstwo i można je wymieniać bez liku. Dlatego, ten świat nie pasuje do wizji Jezusa, a słowa: „Pójdź za Mną! (…)Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże” są wezwaniem do przyjęcia wymagań
Więcej…
Niedziela, 20 czerwca 2010 r
XII Niedziela Zwykła; Rok C
Boże, Ty Boże mój, szukam Ciebie i pragnie Ciebie moja dusza. Ciało moje tęskni za Tobą, jak ziemia zeschła i łaknąca wody. Ps 63, 2
Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Łk 9,23-24

Jakim jestem chrześcijaninem?
Dziś mało kto zastanawia się na poziomem własnego chrześcijaństwa, gdyż praca, zadania, obowiązki oraz nieoczekiwane sytuacje pochłaniają całą naszą energię i czas. Po codziennych trudach, wyczerpani i znużeni, nie mamy już siły, aby zastanowić się nad własną wiarą. W takiej sytuacji, z łatwością przychodzi nam każda wymówka od modlitwy, uczestnictwa we Mszy św. i rozważania ewangelii. Podejmujemy postawę samousprawiedliwienia się dla własnej wygody, byleby tylko uniknąć wymagań. A Jezus - wręcz przeciwnie - stawia nas wobec trudnych wymagań i bardzo ważnych wyborów: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! (Łk 9,23), gdyż od nich zależy cała nasza przyszłość: „Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa”. (Łk 9,24) Nie wystarczy już mówić: jestem wierzący, jestem chrześcijaninem, chodzę do Kościoła, na katechizację albo, że mam znajomego księdza itp. Jezus zdecydowanie stawia na więcej, wymagając od nas przyjęcia postawy ucznia, który wykaże się wiernością i poświeceniem. Jezus wie, że nie każdy z nas sprosta tym
Więcej…
Niedziela, 13 czerwca 2010 r.
XI Niedziela Zwykła; Rok C
Grzech wyznałem Tobie i nie ukryłem mej winy. Rzekłem: „Wyznaję mą nieprawość Panu”, a Ty darowałeś niegodziwość mego grzechu. Ps 32
Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. Łk 7,47a

Czym jest żal z grzechy?
Zapewne znamy katechizmową formułę żalu, jednak rzadko uświadamiamy sobie jak ogromne znaczenie ma dla uzyskania odpuszczenia grzechów. Przystępujemy do sakramentu spowiedzi, jednak często powracamy do naszych grzechów, przez co, możemy odnieść wrażenie, że nic nam nie pomogło w zmianie na lepsze. Zaczynamy dostrzegać jak trudno jest nawrócić się ze złej drogi. Dzisiejsza bohaterka Ewangelii miała taki sam problem. Nie potrafiła zmienić swojego życia na lepsze wracając do grzechu, w którym utkwiła na dobre. Gdy na drodze spotkała Jezusa, w jej sercu obudziła się nadzieja na zmianę swojego dotychczasowego życia. W Jezusie odkrywa wielki dar - swoją godność człowieka i prawdziwy sens życia. Zapragnęła więc zmienić się całkowicie i zacząć od nowa. A to wszystko dzięki Jezusowi, który swą miłością uzdrowił jej poranioną duszę. Co pomogło kobiecie w tak radykalnej przemianie? Poznanie bolesnej prawdy o sobie, czyli spojrzenie na swoje życie oczami Jezusa. To dzieki niej, uświadomiła sobie jak bardzo odddaliła się od Boga i jak bardzo grzechy uwieziły ją w niewoli nałogów. Świadomość prawdy o swojej nędzy i upadku wzbudziła autentyczny ból duszy, czyli żal za popełnione grzechy oraz ogromne pragnienie Jezusa. Dlatego
Więcej…
Niedziela, 6 czerwca 2010 r.
X Niedziela Zwykła; Rok C
Panie, Boże mój, do Ciebie wołałem, a Tyś mnie uzdrowił, Panie, mój Boże, z krainy umarłych wywołałeś moją duszę i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu. Ps 30,3-4
"Nie płacz! Potem przystąpił, dotknął się mar - a ci, którzy je nieśli, stanęli - i rzekł: Młodzieńcze, tobie mówię wstań"! Łk 7,13-14
Wskrzeszenie czy zmartwychwstanie?
W relacji czterech autorów spisanej Ewangelii tylko trzy wydarzenia dotyczą wskrzeszenia umarłych. Chodzi mianowicie o wskrzeszenie córki Jaira, chłopca z Naim oraz Łazarza z Betanii. Ile było takich niezwykłych dzieł Jezusa ? Nie wiemy. Jednak, to co wiemy wystarczy do oddania czci i uwielbienia Jezusowi jako Panu życia i śmierci.Czym jest wskrzeszenie umarłych?Wskrzeszenie to powrót do życia ziemskiego, a to oznacza, że człowiek znowu będzie poddany chorobom, cierpieniom i troskom codziennego życia. Wskrzeszenie jest jedynie zapowiedzią zmartwychwstania i symbolem zwycięstwa nad śmiercią. Po wskrzeszeniu człowiek musi więc umrzeć, by przejść przez śmierć do życia wiecznego.Jeżeli tak się mają sprawy, to po co komu wskrzeszenie? W jakim celu Jezus dokonał takich nadzwyczajnych dzieł?
Więcej…
Czwartek, 3 czerwca 2010 r.
Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa; Rok C
"Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb,
będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata". J 6,51

Chleb eucharystyczny jest wyjątkowy. Nie da się go kupić w sklepie, w piekarni czy na bazarze. Nie da się go wystać w kolejce za ladą. Ten chleb można dostać tylko w sakramencie Eucharystii jako dar Kościoła Chrystusowego. Trzeba jednak spełnić tylko jeden warunek – mieć czyste serce – czyli być w stanie łaski uświęcającej i w ciągłym nawracaniu się ze złej drogi. Ten chleb jest wyjątkowy i niepowtarzalny, gdyż tym chlebem jest sam Jezus zmartwychwstały: "Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata. J 6,51 „To jest chleb, który z nieba zstąpił - nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki.” J 6,58 Spożywając ten chleb nigdy pragnąc nie będziemy, bo nasza dusza będzie nasycona życiem Boga Jezusa Chrystusa. A mając takie życie możemy być pewni zbawienia i daru nieśmiertelności.
Więcej…
|
|