V Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego.
I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już /odtąd/ nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły. I rzekł Zasiadający na tronie: Oto czynię wszystko nowe. Ap 21, 24-25a

CZYM JEST MIŁOŚĆ ?
Wbrew pozorom dziś to nie banalne pytanie, ale raczej przejaw troski o człowieka. Dzisiejszy świat stracił ją z piedestału wartości. Nie jest już ani najważniejsza, ani święta, niekoniecznie też stanowi cel i sens życia. Stała się jedynie karykaturą uczuć. Dziś dominuje postawa egoizmu, który jest zaprzeczeniem ewangelicznej miłości – tożsamej z poświeceniem się, ciężką pracą, złożeniem daru z siebie dla drugiego człowieka. Współczesny świat sugeruje, ale i pokazuje na konkretnych przykładach, że miarą wartości człowieka jest pieniądz, popularność i władza. Wielu chrześcijan za cenę posiadania zapomina o wartościach ewangelicznych. Celem życia staje się postawa MIEĆ (tylko dla siebie), a nie BYĆ (dla innych). Być może powtórzę banał: dziś można już wszystko kupić, a nawet drugiego człowieka. Wiele w tym, niestety, prawdy. Na co dzień obserwujemy takich, którzy dla zdobycia pieniędzy, potrafią zrobić wszystko. Sprzedają siebie – poglądy, zasady, wartości i … własną duszę. Nastał wielki chaos, kryzys wartości, w którym chrześcijanie często zapominają o nowym przykazaniu Jezusa z dzisiejszej ewangelii:
„Abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie”. A słowa Jezusa są dla nas wezwaniem do miłości i zadaniem ewangelizowania przez miłość. Nasze życie to nie tylko dar, ale i zadanie do zrealizowania. Jednym z najważniejszych jest przykazanie miłości. Jednak to przykazanie zaczyna przerastać współczesnych chrześcijan. Zadane nam życie stawia wielkie wymagania, jeśli jednak zapominamy, czym jest prawdziwa miłość, to coraz trudniej będzie nam je spełniać. Więc czym jest prawdziwa miłość? Każdy, kto wierzy w zmartwychwstanie powinien szukać odpowiedzi w postawie Chrystusa. ON – SYN BOŻY – STAŁ SIĘ CZLOWIEKIEM. Ten akt poświęcenia okupiony męczeńska śmiercią jest najwyższym wymiarem miłości. Jak dziś realizować przykazanie miłości, do której wzywa nas Jezus ? To proste. Codzienne małe akty poświecenia dla bliźniego, zainteresowanie drugim człowiekiem, życzliwość, współczucie, pomoc, zaangażowanie, dobre słowo, uśmiech, modlitwa. To tylko tyle i aż tyle, by poczuć, doświadczyć i zrozumieć, CZYM JEST MIŁOŚĆ.Wbrew pozorom dziś to nie banalne pytanie, ale raczej przejaw troski o człowieka. Dzisiejszy świat stracił ją z piedestału wartości. Nie jest już ani najważniejsza, ani święta, niekoniecznie też stanowi cel i sens życia. Stała się jedynie karykaturą uczuć. Dziś dominuje postawa egoizmu, który jest zaprzeczeniem ewangelicznej miłości – tożsamej z poświeceniem się, ciężką pracą, złożeniem daru z siebie dla drugiego człowieka. Współczesny świat sugeruje, ale i pokazuje na konkretnych przykładach, że miarą wartości człowieka jest pieniądz, popularność i władza. Wielu chrześcijan za cenę posiadania zapomina o wartościach ewangelicznych. Celem życia staje się postawa MIEĆ (tylko dla siebie), a nie BYĆ (dla innych). Być może powtórzę banał: dziś można już wszystko kupić, a nawet drugiego człowieka. Wiele w tym, niestety, prawdy. Na co dzień obserwujemy takich, którzy dla zdobycia pieniędzy, potrafią zrobić wszystko. Sprzedają siebie – poglądy, zasady, wartości i … własną duszę. Nastał wielki chaos, kryzys wartości, w którym chrześcijanie często zapominają o nowym przykazaniu Jezusa z dzisiejszej ewangelii:

